Jeden z niewielu dni, kiedy mogliśmy wyjść
Opis:
Gdy w końcu nadchodzi rzadki wolny dzień, plaża staje się jedynym miejscem wartym rozważenia. Okulary na nosie, ramiona wyprostowane, jest w tym naturalna pewność siebie płynąca z samego bycia nad wodą, bez niczego między tobą a otwartą przestrzenią. W płyciznie dołącza druga kobieta, a całe popołudnie niesie tę luźną, nieśpieszną energię, jaką daje tylko prawdziwy plażowy wypad.
Kategorie:
Tagi:
Komentarze:
Bądź pierwszym, który skomentuje!
Jeszcze brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Wyślij